KATYŃ
Ja byłam jedną z tych osób, która na napisach jeszcze siedziała, żeby dojść do siebie. szczerze mówiąc to na filmie nie płakałam, pojawiły się tylko pojedyncze łzy. Ale za to po filmie, już na korytarzu, kiedy podeszła do mnie Dorcia... Mi tak samo jak Rytolowi pod koniec również serce waliło. A teraz oglądnęłam ten filmik, do którego link dał Rytol. Cały czas to wszystko robi na mnie wrażenie. I myślę, że nie przestanie.


  PRZEJDŹ NA FORUM